Niby wszystko w porządku, zapewnienia, te sprawy, myślisz, że jakimś cudem nic się nie stało. I może nawet będzie, jak dawniej. Przynajmniej wszystko na to wskazuje.
A potem już tylko nieliczne momenty na to wskazują, że tak jest.
Niby można wziąc wszystko w swoje ręce. Ale co, jeśli się już nie ma siły?
Jeszcze się dowiem tego, czego lepiej nie wiedzieć.
Dowiem się. Dowiem. Lepiej żyć w prawdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz