wszyscy jesteśmy tylko naiwnymi ludźmi wypowiadającymi pobożne życzenia, mającymi niespełnione marzenia i nadzieje, niedotrzymane obietnice, łudzącymi się, że się ułoży
a co jeśli się nie ułoży? jeśli odwlekamy tylko ból na potem?
czy to kwestia zawierzenia, czy zamiatania pod ten pieprzony dywan?
a co jeśli popełniamy wciąż te same błędy, wmawiając sobie, że tym razem będzie inaczej i że ludzie się zmieniają?
nie zmieniają
jeśli nie umiemy zmienić samych siebie, nie zmienimy i innych
a co jeśli ratunek nadchodzi w najbardziej niespodziewanym momencie?
a co jeśli czekasz i nie przyjdzie
ostatnich 365 na zmianę tak kopało i głaskało, że nie wiem, czy istnieją odpowiedzi na jakiekolwiek a co jeśli
wiem, że wszyscy jesteśmy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz